magia_rhonda_byrne
Kulturalnie

Pamiętacie film „Sekret”? Obejrzały go miliony ludzi na całym świecie. Niezależnie od tego, czy Wy wierzycie w teorię, mówiącą że dzięki Prawu Przyciągania możecie mieć wszystko, czego pragniecie, Rhondzie Byrne udało się zmotywować do działania tłumy. Później pojawiła się seria książek, dla których film „Sekret” stanowi bazę. Jedną z nich jest „Magia”.

Continue reading „„magia” – rhonda byrne”

wsparcie przychodzi znienacka
Myśli nieuporządkowane

W życiu tak już bywa, że nawet te najlepsze rzeczy kiedyś się kończą. W grudniu zakończyła się moja, trwająca kilka lat, przygoda książkowa w wydaniu telewizyjnym. To przykra dla mnie wiadomość, tym bardziej, że było to moje pierwsze, ukochane, telewizyjne dziecko. Nie piszę jednak o tym, by się żalić, ale by opowiedzieć Wam o tym, co zdarzyło się później…

Continue reading „wsparcie przychodzi znienacka”

świat według Clarksona
Kulturalnie

Nie, nadal nie umiem jeździć samochodem. Nie, nadal nie rozumiem co mają na myśli moi koledzy, używając takich określeń jak: „pojemność silnika”, „hatchback” lub „moment obrotowy”.  I uprzedzając Wasze pytanie – nie, nie znudziło mi się czytanie książek autorstwa Jeremy’ego Clarksona. Tym bardziej, że tym razem nie o motoryzację chodzi…

Continue reading „„świat według clarksona. tak jak mówiłem…” – jeremy clarkson”

ta sama rzeka
Myśli nieuporządkowane

Znacie to powiedzenie „Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”? Przez ostatnie lata byłam przekonana, że wiem, co to znaczy. Nie wracamy do pracy w miejscu, które zostawiliśmy, nie wiążemy się z tą samą osobą, nie angażujemy się w te same projekty… Ostatnio jednak zostałam zaproszona na zajęcia dla studentów filozofii. Słowa prowadzącej uświadomiły mi, że to zdanie to bzdura. „Ta sama rzeka” nie istnieje.

Continue reading „ta sama rzeka”

szepty_zmarlych
Kulturalnie

Starzeję się, dziwaczeję i zmieniam upodobania, a może wszystko jednocześnie… Coraz trudniej mi trafić na książkę, która nie znudzi mnie po pięćdziesięciu lub stu stronach. Coraz częściej przerywam lekturę w połowie i próbuję wrócić do niej za jakiś czas. I coraz częściej te powroty okazują się totalnym nieporozumieniem. Kiedy więc trafię w końcu na coś, co wciąga mnie tak bardzo, że tracę kontakt z rzeczywistością, z przyjemnością zarywam noce.

Continue reading „„szepty zmarłych” – simon beckett”

liczą_się_czyny
Myśli nieuporządkowane

Media społecznościowe to niezwykły wynalazek, dający poczucie, że nie jesteśmy sami. Codziennie dostajemy od innych mnóstwo ciepłych słów, dziesiątki „lajków”, serduszek, komentarzy… Może dlatego wydaje nam się, że w chwili słabości, w przypadku problemów, będzie przy nas cała masa tzw. przyjaciół. A później przychodzi zderzenie z rzeczywistością…

Continue reading „liczą się czyny”

szarlotka_mamy
Zdrowa codzienność

Niemal każdy dom ma swój zapach. Wystarczy przekroczyć próg i już wiesz, że jesteś u siebie, u rodziców czy dziadków. Podobnie jest ze smakami. Są takie potrawy, których nikt inny nie zrobi lepiej niż ta jedna, konkretna osoba w rodzinie. Choćbym stanęła na głowie, nigdy nie odtworzę smaku rosołu roboty mojej babci czy pieczonych przez nią, w kaflowym piecu, bułeczek. Moja ciocia robi przepyszne ciasta z galaretką, a bratowa rewelacyjną sałatkę, mama piecze za to szarlotkę, którą zachwycają się wszyscy moi znajomi. Nie podejrzewam, bym w najbliższym czasie odważyła się podjąć szarlotkowe wyzwanie, ale Was zachęcam – mama zdradziła przepis!

Continue reading „szarlotka mamy”