film: „personal shopper”, reż. olivier assayas

kino

Nieważne jak bardzo uwielbiacie Kristen Stewart i opowieści o duchach, nieważne ile nagród zdobył ten film czy ile miał nominacji, musicie wiedzieć jedno – nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo nudziłam się w kinie. Jedyne, co mi się podobało, to zakończenie. Tylko czy naprawdę warto tracić prawie dwie godziny, by obejrzeć ostatnie dwie minuty? Cóż… nie sądzę.

Główna bohaterka, Maureen (Kristen Stewart), wierzy, że jest medium. Na co dzień pracuje jako „personal shopper” – osobista stylistka znanych osób. Tak naprawdę jednak nie lubi swojej pracy. Jedyne czego pragnie Maureen to nawiązać kontakt ze swoim zmarłym bratem bliźniakiem. Rodzeństwo, mające taką samą wadę serca i zdolności porozumiewania się z duchami, przyrzeka sobie, że to z nich, które umrze jako pierwsze, postara się przekazać drugiemu sygnał z zaświatów. Niebawem dziewczyna zaczyna otrzymywać tajemnicze wiadomości…

personal_shopperChoć uwielbiam historie o duchach, ten film uważam za nieporozumienie. Kristen Stewart wypada naprawdę nieźle w roli delikatnej Maureen – dziewczyny rozpaczliwie potrzebującej potwierdzenia swoich niezwykłych umiejętności, nieco zagubionej i niepewnej siebie, stopniowo odkrywającej swoją kobiecość. Na nic się jednak zdadzą jej aktorskie umiejętności w obliczu nieprzekonującej opowieści i śmiesznych efektów specjalnych (zjawy, którą „spotyka” Maureen w domu brata, nie powstydziliby się twórcy filmu „Kacper”).

Ciekawe są za to zdjęcia – nieostre, ukazujące Maureen pędzącą ulicami miasta na skuterze, jakby świadomie zacierające granice między światem realnym a niematerialnym, miejscami przywołujące na myśl kino noir. Cóż z tego jednak, kiedy cały nastrój pryska, gdy główna bohaterka z rzekomym duchem zaczyna porozumiewać przy pomocy… smartfona. To zderzenie współczesnego świata ze sferą zjawisk paranormalnych, mogłoby być zapewne całkiem ciekawe, gdyby nie to, że… było nudne.

Assayas opiera całość na serii opozycji: materializm – duchowość, życie w blasku fleszy – szarość dnia codziennego, skromna dziewczyna – odważna, odkrywająca seksualność kobieta. To ostatnie świadczy też o tym, że widz staje się obserwatorem procesu przemiany głównej bohaterki, choć trudno ostatecznie stwierdzić czy jest to proces zakończony.

Intrygujący okazał się finał – niejednoznaczny i dający pole do interpretacji, a także (być może) nadający sens całości. Tyle, że… szkoda życia moi mili, chyba że poświęcicie się w imię miłości do Kristen Stewart.

Opis dystrybutora:

Maureen mieszka w Paryżu i w tamtejszych ekskluzywnych butikach wyszukuje dla swojej pracodawczyni najlepsze kreacje i biżuterię.

Maureen skrywa jednak mroczną tajemnicę. Otóż dziewczyna jest medium i nocami, w posiadłości położonej na uboczu, próbuje się skontaktować ze zmarłym przed trzema miesiącami bratem bliźniakiem, z którym dzieliła nie tylko zdolność komunikacji z duchami, ale także genetyczną dysfunkcję serca. W międzyczasie ktoś nieznajomy zaczyna wysyłać bohaterce niepokojące wiadomości i wciąga ją w perwersyjną grę…

Tytuł: Personal Shopper

Reżyseria: Olivier Assayas

Scenariusz: Olivier Assayas

Rok produkcji: 2016

Występują: Kristen Stewart, Lars Eidinger, Sigrid Bouaziz, Ty Olwin i inni.

plakat: materiały dystrybutora/źródło: www.filmweb.pl

Posty o podobnej tematyce:

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *