kino
Kulturalnie

Nieważne jak bardzo uwielbiacie Kristen Stewart i opowieści o duchach, nieważne ile nagród zdobył ten film czy ile miał nominacji, musicie wiedzieć jedno – nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo nudziłam się w kinie. Jedyne, co mi się podobało, to zakończenie. Tylko czy naprawdę warto tracić prawie dwie godziny, by obejrzeć ostatnie dwie minuty? Cóż… nie sądzę.

Continue reading „film: „personal shopper”, reż. olivier assayas”

w kinie
Kulturalnie

Są takie sytuacje w życiu, gdy jedynym sposobem, by przetrwać, jest wyłączenie emocji. Są takie środowiska, w których jedynym, obowiązującym prawem, jest prawo siły. Nie ma tam miejsca na strach, moralne rozterki czy miłość. Jedyne, co można zrobić, to iść naprzód, choć na końcu i tak czeka to, przed czym uciekamy.

Continue reading „obejrzane w domowym zaciszu: wojownik (warrior) reż. gavin o’connor”

kino
Kulturalnie

Po serii słodko-romantycznych filmowych uniesień, postanowiłam dla równowagi obejrzeć coś „mocniejszego”. Dość już miałam łzawych scen, dlatego naturalnym wyborem był „Pitbull”, rzecz powszechnie oceniana jako tzw. „kino męskie”. Po seansie wychodziłam, pokładając się ze śmiechu.

Continue reading „w kinie: „pitbull. niebezpieczne kobiety” reż. patryk vega”

kino
Kulturalnie

Od 2001 roku, gdy za sprawą filmu w reż. Sharon Maguire, wielki świat usłyszał o Bridget Jones i jej dzienniku, historia nieco fajtłapowatej singielki i emocjonalnych zawirować w jej życiu, nie zdołała mnie rozbawić. Ani w wersji filmowej, ani książkowej. Aż pojawiła się „Bridget Jones 3”…

Continue reading „w kinie: „bridget jones 3” („bridget jones’s baby”)”

kino
Kulturalnie

Mieszane uczucia mi towarzyszą, gdy myślę o tym filmie. Z jednej strony, jego twórcom udało się stworzyć niesamowity klimat, charakterystyczny dla kina noir, z drugiej miałam wrażenie, że całość jest nieco przegadana, a wątek romansu głównego bohatera zbyt rozbudowany. Na szczęście główną rolę grał Adrien Brody…

Continue reading „w kinie: „tajemnice manhattanu” („manhattan nocturne”), reż. brian decubellis”

w kinie
Kulturalnie

Jak już wielokrotnie wspominałam,  większość filmów mnie nudzi, do kina chodzę sporadycznie, a moją jedyną – jak mi się wydawało – filmową słabością są komedie romantyczne, które oglądam w ilościach hurtowych, gdy mam naprawdę kiepski humor. Jakiś czas temu okazało się jednak, że jest kobieta, której widok na ekranie mnie elektryzuje. Piękna, urocza, utalentowana, jedyna i niepowtarzalna – Audrey Hepburn.

Continue reading „filmowe wieczory z audrey”

w kinie
Kulturalnie

Do kina chadzam sporadycznie. Głównie dlatego, że nie bardzo pamiętam co to znaczy wolny czas, ale też dlatego, że istnieje realne niebezpieczeństwo, iż w połowie filmu zasnę. Jest jednak I. – dziewczyna, której spontaniczność mnie urzeka. Kiedy zadzwoniła z propozycją wypadu do kina, nie sposób było odmówić. „A niech tam” – pomyślałam – „Pora przypomnieć sobie jaki stopień miękkości mają kinowe fotele”.

Continue reading „okiemwariata w kinie – „planeta singli” reż. mitja okorn”

5_audrey_czy_marilyn
Kulturalnie

W ramach nadrabiania braków w edukacji, sięgnęłam ostatnio do historii filmu. Nie zabrnęłam zbyt daleko, bo moją uwagę bardzo szybko przykuły dwie piękne kobiety, uważane za ikony, nie tylko kina. Mowa oczywiście o Audrey Hepburn i Marilyn Monroe. Choć były skrajnie różne, obie podbiły serca milionów ludzi na świecie.

Continue reading „audrey czy marilyn? – oto jest pytanie!”