szepty_zmarlych
Kulturalnie

Starzeję się, dziwaczeję i zmieniam upodobania, a może wszystko jednocześnie… Coraz trudniej mi trafić na książkę, która nie znudzi mnie po pięćdziesięciu lub stu stronach. Coraz częściej przerywam lekturę w połowie i próbuję wrócić do niej za jakiś czas. I coraz częściej te powroty okazują się totalnym nieporozumieniem. Kiedy więc trafię w końcu na coś, co wciąga mnie tak bardzo, że tracę kontakt z rzeczywistością, z przyjemnością zarywam noce.

Continue reading „„szepty zmarłych” – simon beckett”

z-jednym-wyjatkiem-katarzyna-puzynska
Kulturalnie

W przedremontowym szaleństwie brakowało mi czasu na czytanie, dlatego w ostatni weekend z niekłamaną przyjemnością zanurzyłam się w lekturze. Padło na, leżącą na parapecie niczym wyrzut sumienia, książkę „Z jednym wyjątkiem” Katarzyny Puzyńskiej. Ponad 700 stron polskiego kryminału, tak więc jeśli komuś się nudzi w te jesienne wieczory…

Continue reading „„z jednym wyjątkiem” – katarzyna puzyńska”

morderstwo pod cenzurą
Kulturalnie

Tydzień urlopu na podlaskiej wsi, z dala od internetu i miejskiego pędu – taki luksus zdarza mi się niezmiernie rzadko. Postanowiłam więc faktycznie odpocząć, a chyba każdy, kto mnie zna doskonale wie, że najlepiej mi się odpoczywa przy dobrej książce. Jako że miał to być relaks, wybrałam lektury lekkie, łatwe i przyjemne, a przynajmniej te, które na takie wyglądały. Nie mogło w urlopowym stosiku zabraknąć mojego ulubionego Zygi Maciejewskiego. Tym razem sięgnęłam do początków czyli „Morderstwa pod cenzurą” i z niekłamaną przyjemnością zanurzyłam się w intrygującym, aczkolwiek chwilami nieco mrocznym międzywojennym Lublinie.

Continue reading „„morderstwo pod cenzurą” – marcin wroński”

domek z piernika - carin gerhardsen
Kulturalnie

Cóż… jeśli planowaliście zabrać na wakacje kryminał – nie bierzcie tej książki. Niczym nie zaskakuje, a po jakichś trzydziestu stronach wiadomo kto jest mordercą (no przynajmniej ja wiedziałam). Jeśli natomiast wziąć pod uwagę socjologiczno-psychologiczną warstwę „Domku z piernika”, okazuje się, że to całkiem interesująca opowieść.

Continue reading „„domek z piernika” – carin gerhardsen”