ring
Moja szuflada

Znikała. Wyraźnie czuła jak każde jego kolejne słowo wymazuje jej myśli, gesty i uczucia. Jego zdania były jak tajfun – niszczyły wszystko, co uparcie chroniła przez ostatnie lata. Nie widząc jego oczu, zaczynała wierzyć, że dalszy opór nie ma sensu… Uczuciowy ring, na którym walka dobiegła końca.

Continue reading „ring”

uczucia_w_pracy
Myśli nieuporządkowane

Zawsze uważałam, że są trzy typy osób, z którymi nie należy się wiązać. Typ pierwszy to mężczyzna/kobieta w związku, mniej lub bardziej formalnym – skoro będąc z kim innym ogląda się za Tobą, będąc z Tobą w końcu zacznie rozglądać się za kimś innym. Typ drugi to były/-a partner/-ka koleżanki/kolegi – jeśli chcesz nadal mieć koleżankę/kolegę, po prostu odpuść, to zbyt skomplikowane. Typ trzeci to kolega/koleżanka z pracy – jeśli nie potrafisz postawić wyraźnej granicy pomiędzy życiem zawodowym, a prywatnym, wcześniej czy później uczucia zaburzą Twój obiektywizm.

Continue reading „uczucia w pracy, czyli o związkach nie tylko zawodowych”

chwila która zmieniła wszystko
Moja szuflada

Nie wierzyła w „gromy z jasnego nieba”, „momenty zwrotne”, „nagłe oświecenia”. Słuchała opowieści o tym, jak w ciągu jednej nocy ktoś osiwiał, jak w jednej chwili komuś zawalił się świat i zmieniły się priorytety. „Takie rzeczy to tylko w filmach” – myślała. A później przyszła chwila, która zmieniła wszystko…

Continue reading „chwila, która zmieniła wszystko”

ta sama rzeka
Myśli nieuporządkowane

Znacie to powiedzenie „Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”? Przez ostatnie lata byłam przekonana, że wiem, co to znaczy. Nie wracamy do pracy w miejscu, które zostawiliśmy, nie wiążemy się z tą samą osobą, nie angażujemy się w te same projekty… Ostatnio jednak zostałam zaproszona na zajęcia dla studentów filozofii. Słowa prowadzącej uświadomiły mi, że to zdanie to bzdura. „Ta sama rzeka” nie istnieje.

Continue reading „ta sama rzeka”

_razem_czy_obok_siebie
Myśli nieuporządkowane

Nie czuję się ekspertem w dziedzinie relacji damsko-męskich – mam sobie sporo do zarzucenia w kwestii budowania trwałych związków. Lubię jednak obserwować, a że wśród znajomych mam sporo par… – mam też okazję „podpatrzeć” jak wyglądają współczesne związki. Okazuje się, że chociaż oficjalnie ludzie są razem, w rzeczywistości często żyją obok siebie.

Continue reading „razem czy obok siebie?”

ludzie_o_ktorych_nie_da_sie_zapomniec
Moja szuflada

Są ludzie, o których nie da się zapomnieć. Pojawiają się w naszym życiu zupełnie niespodziewanie, wywracają je do góry nogami, zmieniają ustaloną hierarchię wartości. Dzięki nim poznajemy nowe odcienie znanych emocji, odczuwamy mocniej, wierzymy bardziej… i kiedy nasze drogi się rozchodzą, zostaje pustka tak wielka, że nie da się jej wypełnić. I wiemy, że nic już nie będzie takie, jak przedtem…

Continue reading „ludzie, o których nie da się zapomnieć”

jak_istnieć
Moja szuflada

A co, jeśli miłość jest tylko jedna? Jeśli zakochujemy się tylko raz i na zawsze? Jeśli każde kolejne uczucie okazuje się jedynie żałosną namiastką tego pierwszego? Jak przestać czuć, gdy tęsknota budzi w środku nocy, nie pozwalając oddychać? Jak uwolnić się od przeszłości, która podąża za nami jak cień? Walczyć? Poddać się? Jak istnieć…?

Continue reading „jak istnieć…?”

nie buduj poczucia własnej wartości przeglądając się w oczach innych
Myśli nieuporządkowane

Kiedyś pewien pan doktor z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu w Białymstoku (teraz wszyscy zaczną się zastanawiać o kogo chodzi) powiedział: „Jeśli kobieta nie czuje się atrakcyjna, to powinna zmienić faceta”. Dziewięć lat temu przyznałam mu rację, dziś wiem, że to nie facet stanowi problem. Nikt nie powinien budować poczucia własnej wartości, atrakcyjności czy pewności siebie, opierając się na opiniach innych ludzi. Continue reading „nie buduj poczucia własnej wartości, przeglądając się w oczach innych”

singiel_nie_znaczy_samotny
Myśli nieuporządkowane

Choć mamy XXI wiek, mam wrażenie, że mentalność części społeczeństwa zatrzymała się na poziomie średniowiecza. No, ewentualnie na poziomie lat 80. XX wieku, gdy do osiągnięcia pełni szczęścia niezbędne było posiadanie mieszkania, samochodu marki Fiat, współmałżonka i dzieci. Ludziom, tak właśnie definiującym szczęście, trudno jest pojąć, że można je odczuwać również bez własnego mieszkania i samochodu, a co gorsza bez współmałżonka i dzieci. A już całkiem nie mieści im się w głowie, że ktoś mógłby świadomie wybrać bycie singlem. Ich zdaniem bowiem singiel = samotny.

Continue reading „singiel nie znaczy samotny”