mur
Moja szuflada

Nie łudziła się, że będzie łatwo. Kiedy wróciła po latach nieobecności, pierwszym, na co się natknęła, był mur. Gruby, wysoki, z dokładnie utopionymi w spoiwie głazami, bez jakiejkolwiek furtki, od początku skazywał na porażkę jej starania, by dostać się do środka. A mimo to, coś kazało jej tkwić przed zimną ścianą, przykładać rozpalone czoło do chłodnych kamieni, spuchniętymi opuszkami próbować ukruszyć nieco murarskiej zaprawy, słonym potokiem wyżłobić maleńką szczelinę w leciwych głazach… Upokorzona bezsilnością próbowała odejść, lecz gdy wydawało się, że już za chwilę przekroczy magiczną granicę wolności, tajemnicza siła na powrót pchała ją do stóp muru.

Continue reading „mur”

jej lęk
Moja szuflada

Jako jedynaczka z samotnością była za pan brat. Przecież tak właśnie mają jedynacy – dobrze im we własnym towarzystwie. Nigdy nie chciała mieć rodzeństwa, lubiła, kiedy nikt nie wyrywał jej książek z ręki, nie niszczył babek z piasku, nie podkradał czekoladowych cukierków. Samotność była dla niej czymś naturalnym, bo chociaż obok nie było nikogo, znaczenie słowa na „s” było jej obce. Lęk przyszedł później.

Continue reading „jej lęk”

nie_bój_się_życia katarzyna miller
Kulturalnie

Książka to zbiór felietonów, publikowanych wcześniej w miesięczniku „Zwierciadło”. Wszystkie dotyczą lęków. Różnych: przed śmiercią, starzeniem się, samotnością, trudnymi przeżyciami czy przed popełnieniem błędu. Autorka, korzystając ze swojej wiedzy i doświadczenia, stara się pomóc czytelnikowi oswoić strach. Pisząc lekko i zabawnie sprawia, że to, co przerażało, nie wydaje się już takie straszne, a kwestie, które w wielu umysłach urosły do rangi gigantycznych problemów, okazują się, jak mawia młodzież, „do ogarnięcia”.

Continue reading „„nie bój się życia” – katarzyna miller”