szczescie_made_in_madera
Moja szuflada

Gdyby zapytać ją za czym goniła latami, odpowiedziałaby, że szukała spokoju i szczęścia. To pierwsze uczucie odnalazła, choć nie sądziła, że będzie to od niej wymagało tak wiele wysiłku. O tym drugim zapomniała – tak było łatwiej, bo nie da się tęsknić za czymś, o czym się nie pamięta. Przypomniał jej pewien górski przewodnik…

Continue reading „szczęście made in madera”

Spacer po dachu Madery
Na szlaku

Gdyby kilka miesięcy temu ktoś mi powiedział, że tegoroczny urlop spędzę na Maderze, pewnie bym go wyśmiała. Zawsze uważałam się raczej za domatorkę niż podróżniczkę, a tak zwany czas wolny najchętniej spędzałam w czterech ścianach z dzbankiem herbaty, kocem i dobrą książką. Poza tym mieszkam na Podlasiu – łosie biegają mi po mieście (to nie żart), na wyciągnięcie ręki mam piękne krajobrazy i cuda natury w postaci Puszczy Białowieskiej, biebrzańskich bagien i doliny Narwi, rozrywek kulturalnych u nas nie brakuje, architektura ciekawa (chociażby Kraina Otwartych Okiennic), a i o różnorodności (nie tylko folderowej) mówić można bez końca (obok siebie mieszkają m. in. Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Litwini, Tatarzy, są kościoły, cerkwie i meczety). Do głowy mi więc nie przyszło, że mogę zakochać się w jakimkolwiek innym miejscu na ziemi, a jednak…

Continue reading „moja madera”

wakacyjne wspomnienia
Myśli nieuporządkowane

Wrzesień to „trudny” miesiąc. Coraz krótsze dni, niższe temperatury i pierwsze żółte liście na drzewach (no dobrze – nie w tym roku, susza skutecznie się tym zajęła) to znak, że lato dobiega końca. Kończy się też sezon urlopowy i chociaż w myślach wciąż spacerujemy po nadmorskiej plaży, przemierzamy górskie szlaki lub leżymy sobie w błogiej ciszy pod gruszą, codzienne obowiązki i wymagający szef potrafią brutalnie przywrócić nas do rzeczywistości. A gdyby tak w tę zabieganą codzienność wpleść nieco wakacyjnych akcentów?

Continue reading „wakacyjne wspomnienia na dłużej”